Joanna Fabisiak, poseł, wybory 2015
Aktualności

Dobre praktyki żywienia dzieci i młodzieży

To temat konferencji, nad którą objęłam honorowy patronat. To arcyważne, aby szczególnie dzieci, a także młodzież jadła zdrowo i prowadziła aktywny tryb życia. A tak nie jest. Dowód? Proszę bardzo:

Miliard mieszkańców Ziemi ma nadwagę. Co czwarte dziecko w Europie jest otyłe, w Polsce w ciągu ostatnich 20 lat trzykrotnie wzrosła liczba dzieci z nadwagą. Przyczyny? Zła dieta i brak ruchu. Nadwaga, otyłość to choroby XXI wieku, z którymi walczyć trzeba. Polacy zaś spożywają za dużo słodyczy, tłuszczów i składników przetworzonych.

Te dane są alarmujące. Musimy zmienić nawyki żywieniowe oraz od najmłodszych lat uczyć dzieci jak i co jeść. Wystarczy chociażby przekonać dzieci, że warto może zamiast batonika 1,50 zł kupić jabłko za 50 gr.
Prelegenci podczas konferencji zwracali uwagę, że problemu nie ma w klasach 1-3, gdyż dzieciaki są wtedy pod nadzorem nauczycieli podczas lekcji i na przerwie. W klasach 4-6 już jest problem, szczególnie po lekcji W-Fu, najwięcej otyłych jest wśród gimnazjalistów.

Wszystko musi mieć swój umiar. Dlatego czasami można dziecku dać coś słodkiego, ale przede wszystkim trzeba pamiętać, aby dziecko zjadało codziennie wszystkie niezbędne witaminy i składniki odżywcze.

Trzeba informować rodziców, ale to nie wszystko. To tylko pierwszy krok. Później trzeba spotykać się z rodzicami i wspierać ich w dążeniu do utrzymania właściwej diety wśród dzieci.

To żmudna i daleka droga, ale ten wysiłek trzeba podjąć, aby pomóc zrealizować te zadanie.
Jak nauczyć dzieci wiedzy o tym co jedzą, bez kar i nagród. To nie jest wcale łatwe, ale możliwe do zrealizowania.

Na konferencji poruszony był temat działań w szkole. Są szkoły, które mają akcje:
„Mleko w szkole”, „Owoce w szkole”, „Ogródek szkolny”, „Zdrowa kawiarenka”. Takie akcje powinny być wspierane przez każdego z nas.

Oto część moich planów, które zobowiązuję się wykonać w przyszłej kadencji Sejmu RP:
– praca dla dietetyków. Nie może być tak, jak usłyszałam na konferencji, że dietetykom ciężko jest znaleźć pracę, gdyż pracodawcy rezygnują z ich usług w celu redukcji kosztów. Czy to w szkołach, czy przedszkolach.
– reklamy: skoro w telewizji pojawia się kilkadziesiąt tysięcy reklam zachęcających do zjedzenia batoników musi dać to pozytywny skutek. Siła perswazji reklam na dzieci jest przeogromna. Trzeba zredukować liczbę puszczanych reklam w telewizji.
– przedmiot szkolny- „zdrowe żywienie”: taki postulat pojawił się na konferencji. Osobiście nie jestem jego zwolenniczką. Myślę, że młodzież i tak dużo ma już przedmiotów i jest przeciążona nauką, jednak pomysł będzie rozważany w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Ja proponuję nie oddzielny przedmiot, ale rozszerzenie tej tematyki w ramach innych lekcji, np.: biologii.
– samorządy powinny organizować szkolenia: nie tylko dla nauczycieli ale dla uczniów oraz wydawać poradniki „jak zdrowo żyć”.
– szkoły natomiast powinny być aktywne ciągle. Wtedy kiedy będzie możliwość: podczas Rad Rodziców, wywiadówkach rozmawiać z nimi, organizować warsztaty dodatkowych zajęć szkolnych.
W szkołach powinny wisieć tablice informacyjne.

W przyszłej kadencji powołam zespół do spraw żywienia, który będzie monitorować ten problem na skalę krajową oraz który wydawać będzie zalecenia i zarządzenia dotyczące zdrowego żywienia.

Zapamiętajmy:
Nie żyjemy żeby jeść, ale jemy żeby żyć

Może Ci się podobać

1 Komentarz

  • Odpowiedz
    | Joanna Fabisiak
    3 października 2011 na 09:22

    […] że „w zdrowym ciele zdrowy duch”, nie trzeba nikogo przekonywać. Pisałam ostatnio o konferencji, której patronowałam. Niektóre warszawskie szkoły wdrażają programy dotyczące zdrowego […]

  • Zostaw odpowiedź